Czas ze wszystkimi obchodzi się podobnie – wyciska z nas
życiodajne soki. Co ciekawe, o jego istnieniu człowiek dowiaduje się
dość późno, gdzieś w okolicach uzyskania pełnoletniości, kiedy to
„zaczyna się prawdziwe życie”. A później leci już z górki...
Jako dzieci nie mamy co robić z czasem - jest go pod dostatkiem.
Podobnie, kiedy wkraczamy w etap dorastania – zdaje się wówczas, że mamy
go do dyspozycji aż za dużo i z utęsknieniem odliczamy miesiące
dzielące nas od osiągnięcia dorosłości, kiedy to wreszcie staniemy się
panami swojego losu! Niestety, nim minie kolejna dekada, człowiek
uświadamia sobie, jak szalenie cenną walutą staje się rok,
kwartał, miesiąc...
Wreszcie, na własnej skórze (dosłownie i w przenośni) doświadczamy
efektów starzenia się... No właśnie, jakie są pierwsze objawy starości?
Skąd wiadomo, że to się zaczęło? Oczywiście, ktoś mógłby powiedzieć, że
"zaczyna się" już w chwili przyjścia na świat, lecz nie zapominajmy, że
do pewnego momentu za sprawą czasu zyskujemy! Na sile, urodzie,
samodzielności i wpływach. A kiedy pojawia się punkt przegięcia? Warto
dowiedzieć się, jakie są pierwsze oznaki... starości.